Solidarność za prywatyzacją kopalni ,,Silesia"
Choćby zlikwidować

Ludzie byli zdezorientowani, nie bardzo wiedzieli o co w tym wszystkim chodzi - tak Mariola Miodońska, szefowa ZZG w Polsce w KWK "Silesia" w Czechowicach-Dziedzicach tłumaczy kuriozalne referendum, jakie w środę, 26 listopada zorganizował przewodniczący zakładowej "Solidarności" - Kazimierz Żyrek.

Zaskoczeni byli nie tylko pracownicy kopalni, ale i przedstawiciele Kompanii Węglowej, a nawet górniczej "Solidarności", którzy dowiedzieli się o tym cyrku z prasy. Trudno się im dziwić, gdyż Żyrek - bo nikt inny - chciał się ponoć tylko dowiedzieć, czy pracownicy kopalni są za jej prywatyzacją lub... jej likwidacją. Przedstawiciele Kompanii Węglowej zarzekają się, że spółka nie planuje ani prywatyzacji kopalni, ani też jej likwidacji. Jednak zakładowa komisja "Solidarności" przekonując do ewentualnej prywatyzacji podkreślała w specjalnych ulotkach, że "Głosując i skreślając "Nie" decydujesz: likwidację kopalni po 2006 r., brak rozwiązań emerytalnych, a więc praca do 65 roku życia, zmiana układu zbiorowego pracy, a więc rezygnacja z części przywilejów, niejasne rozwiązania dotyczące alokacji i zatrudnienia w innych zakładach górniczych". Tymczasem "głosując i skreślając na "Tak" decydujesz: nadzieja na dalszą pracę w naszej kopalni, rozwój i rozbudowa kopalni, nowe miejsca pracy, utrzymanie zakładowego układu zbiorowego pracy".

Frekwencja w tym szaleńczym głosowaniu wyniosła prawie 80 proc. (ok. tysiąc osób z liczącej 1,3 tys. pracowników). 328 osób opowiedziało się za prywatyzacją, a 325... za likwidacją.

- Pytania postawione w referendum były bardzo tendencyjne. Wynika z nich, że kto jest przeciw prywatyzacji jest za likwidacją kopalni. To jakieś nieporozumienie - twierdzi Mariola Miodońska. - To nie jest tak, że ludzie głosowali za likwidacją. Tak tendencyjnie zostały skonstruowane pytania. Jeśli ktoś był przeciw prywatyzacji musiał odpowiedzieć, że jest za likwidacją. Należy zatem odczytywać to w ten sposób, że głos za likwidacją był głosem przeciw prywatyzacji?!

Mariola Miodońska podkreśla, że załoga kopalni przeżyła już niejeden proces prywatyzacji, gdyż część powierzchni została sprywatyzowana i dlatego spora część pracowników nie ma najlepszej opinii na temat przekształceń własnościowych.

- Pan K. sprywatyzował oddział energomechaniczny, zaś G. przejął sprzątanie, szwalnie i kilka innych działów. Ten pierwszy zbankrutował i jego majątek przejął syndyk, a drugi siedzi w więzieniu. Ludzie zostali zwolnieni i odeszli bez wypłat i odpraw. Dlatego pozostali boją się prywatyzacji - podkreśla przewodnicząca ZZG w Polsce.

Związek Zawodowy Górników w Polsce przy KWK "Silesia" w liście skierowanym do dyrektora kopalni stanowczo odciął się od poczynań coraz bardziej bezczelnego przewodniczącego "S" - Kazimierza Żyrka. Jednocześnie domaga się zdecydowanego stanowiska dyrekcji w tej drażliwej kwestii.

Mimo to, Kazimierz Żyrek nadal nie ma wątpliwości, że prywatyzacja to najlepsze rozwiązanie dla kopalni. Jeszcze do niedawna przekonywał decydentów górniczych do sprzedaży kopalni południowo-afrykańskiej firmie "Ekopal", która chciała produkować w Czechowicach-Dziedzicach eko-antracyt. Afrykanerzy w końcu odpuścili. Teraz Żyrek jest rzecznikiem spółki "IBI Company Jan Tekielak". Firma ta ma ponoć zainwestować duże pieniądze w kopalnię, chce zwiększyć jej produkcję oraz wybudować nowy szyb.

Ile w tym prawdy a ile konfabulacji... nikt pewnie nie wie. Wiadomo jedynie, że rodzinne interesy K. Z. mają się nie najlepiej. Firma zarejestrowana na żonę (handel węglem, materiałami i urządzeniami górniczymi, a nawet długami kopalń) popadła w ogromne zadłużenie. Niejasna jest przyszłość hotelu, jaki pod Czechowicami-Dziedzicami wybudowali Żyrkowie. Trudno zatem się dziwić, że determinacja szefa "Solidarności" w kopalni "Silesia" jest ogromna.

Dziwne jest jednak to, że człowiek skompromitowany swym udziałem w różnych niejasnych interesach nie tylko stoi na czele największej organizacji związkowej w kopalni, to jeszcze robi, co mu się żywnie podoba... przy akceptacji sporej części załogi. Jesteśmy przy tym ciekawi, czy wywodzący się z tej kopalni, przewodniczący sekretariatu górnictwa i energetyki "S" też nic nie wiedział o "żyrkowym referendum"? A może wiedział o prowizjach za "załatwianie" olbrzymich płatności na rzecz wierzycieli byłej NSW S. A. My wiemy... ale potem opowiemy.

Zbigniew Czajkowski

Ponadto w numerze


Bytom II do Piekar

Zamiast pomóc zarżnięto!

Czesi chcą wydobywać polski węgiel

Rok chaosu

Chory układ

"203 zł" i "313 zł" dla "budżetówki"

Choćby zlikwidować

Żyrek znowu dał czadu
Cała gazeta w formacie pdf.

Bezpłatna gazeta informacyjna Komisji Krajowej
Wolnego Związku Zawodowego ,,Sierpień 80" - Konfederacja.
Adres redakcji: 40-009 Katowice, ul Warszawska 19, tel (0-32) 253-70-99, fax (0-32) 206-84-30

up
Polecamy strony: Trybuna Robotnicza, Polska Partia Pracy, KPiORP
(c) 2000-2001 Biuro KK WZZ Sierpień 80. All Rights Reserved!