Przedruk za ,,Rzeczpospolita", z 29 października 2003 r.
Kopalnie węgla kamiennego mogą pracować bez dopłat z budżetu państwa, trzeba im tylko nie przeszkadzać " to jedna z konkluzji II Śląskiego Forum Społecznego, jakie odbyło się 24 i 25 października w Katowicach.
Głównym tematem pierwszego dnia forum była restrukturyzacja przemysłu ciężkiego, w tym górnictwa. O przekształceniach ciężkiego przemysłu w Niemczech, a zwłaszcza w byłej NRD, mówił Sebastian Gerhardt, dziennikarz niemieckiego dziennika Junge Welt.
Mówił on, że po zjednoczeniu Niemiec przemysł ciężki w byłej NRD znacznie się zmniejszył " zatrudnia on dzisiaj kilkakrotnie mniej osób niż w chwili zjednoczenia, wraz ze spadkiem zatrudnienia zmniejszyła się także ilość produkowanych towarów " choć te dzisiejsze są oczywiście bardziej nowoczesne niż te sprzed kilkunastu lat.
W tym okresie znacząco zwiększyła się także wydajność pracowników na terenach byłej NRD, choć nadal jest ona mniejsza niż na terenach byłej RFN.
Różne są losy byłych pracowników NRD-owskiego przemysłu " jedni przeszli na emeryturę, inni są bezrobotnymi i żyją z zasiłków, jeszcze inni wyjechali na tereny byłej RFN, gdzie średnie zarobki są wyższe niż w byłych Niemczech wschodnich. Pomimo, że od chwili zjednoczenia Niemiec upłynęło już 14 lat i w tym okresie wpompowano w byłą NRD setki miliardów marek i euro to różnice w poziomie życia, wysokości płac i skali bezrobocia nadal są duże.
To pokazuje, że Polska i pozostałych 9 państw, jakie w maju przyszłego roku wejdą do Unii Europejskiej, nie mogą liczyć na szybką i znaczącą poprawę swojej gospodarki. Potem dyskusja przeszła już na polskie górnictwo węgla kamiennego.
- To, że obecny rząd chce zamknąć kilka kopalń nie powinno być zaskoczeniem. Trzeba pamiętać o tym, że poprzedni rząd Jerzego Buzka podpisał z Bankiem Światowym porozumienie, w którym na piśmie przedstawił ile kopalń trzeba w Polsce zamknąć i o ile trzeba ograniczyć moce produkcyjne polskiego górnictwa. Rząd Leszka Millera te zalecenia Banku Światowego wykonuje " mówił podczas spotkania Janusz Gańko, przewodniczący WZZ Sierpień 80 w KWK ,,Staszic".
Jak podkreślał Gańko, do polskiego górnictwa nie trzeba dopłacać, wystarczy mu nie przeszkadzać w bieżącej działalności. Z taką opinią zgodził się Jagiełłowicz z zarządu Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Górnictwa oraz przedstawiciele grupy okupującej siedzibę Kompanii Węglowej.
O tym, że Polska po wejściu do Unii Europejskiej przeżyje szok poakcesyjny przekonany jest senator Adam Gierek, który uczestniczył w drugim dniu Śląskiego Forum. Przekonywał on jednocześnie, że szkodliwe dla Polski jest rezygnowanie z węgla, jako nośnika energii, gdyż jest on znacznie tańszy, niż importowany gaz.
Zdaniem Adama Gierka jak Polska zrezygnuje z dominującej roli węgla w energetyce i przejdzie na importowane nośniki energii, to cena energii wytwarzanej w naszym kraju wzrośnie, a przez to cala nasza gospodarka stanie się mniej konkurencyjna.
Z kolei ekonomista Marek Garztecki przekonywał, że w naszym kraju istnieje cenzura blokująca wszelkie głosy i opinie nieliberalnych ekonomistów, zwracał on uwagę na to, że liberalizm gospodarczy nie jest już w cywilizowanym świecie popularny i obowiązujący. Przykładem na to, są choćby Nagrody Nobla w ekonomii " w ostatnich latach nie otrzymał jej żaden ekonomiczny liberał. W Polsce modne są teorie, które w innych krajach już przestały obowiązywać.
Organizatorem II Śląskiego Forum Społecznego była redakcja miesięcznika Nowy Robotnik (do niedawna Robotnik Śląski) i śląski oddział Stowarzyszenia ATTAC (Obywatelska Inicjatywa Opodatkowania Obrotu Kapitałowego), które jest jedną z największych międzynarodowych organizacji walczących z liberalną ekonomią.