Kurier Związkowy
Numer 18  1998-07-01
KZ
TYGODNIK SPOŁECZNY KOMISJI KRAJOWEJ WZZ SIERPNIEŃ 80
Herbert Hupka

Herbert Hupka to jeden z najbardziej znanych działaczy niemieckiego ziomkostwa.

Hupką straszono małe dzieci nie gorzej niż diabłem. Ten od lat niezwykle aktywny, działacz na rzecz interesów niemieckich wypędzonych ostatnio odnosi spektakularne sukcesy. Najpierw Niemiecki Bundestag przyjął rezolucję o wypędzonych, którą powszechnie ocenia się jako poparcie roszczeń niemieckich, w stosunku do polskich Ziem Odzyskanych, później raciborscy radni przyznali Hupce tytuł "zasłużonego dla miasta". Bundestag jest niemiecki! Rada Miasta Racibórz podobno polska!

Skandal jakim było zapisanie w rezolucji Bundestagu stwierdzeń o tym, że "przyjęcie nowych członków do Unii Europejskiej musi się wiązać z uznaniem prawa wypędzonych do powrotu i odszkodowań" nie doczekał się żadnej oficjalnej reakcji ze strony władz polskich. Jedynie posłowie PSL nieśmiało przedstawili projekt oświadczenia, które odnosi się do tego niespotykanego stanowiska Bundestagu. Natychmiast zareagowała na to Gazeta Wyborcza. W komentarzu redakcyjnym z dnia 23 czerwca GW pisze, że odpowiedź przygotowana przez posłów PSL- u na rezolucję Bundestagu "nie ma sensu i jest malowaniem diabła tam gdzie go nie ma". W swym komentarzu GW obśmiewa obawy Polaków i pisze, bagatelizując rezolucję najwyższego organu ustawodawczego państwa niemieckiego, że to niewinny wybryk niemieckich polityków, którzy robią oko do swojego elektoratu przed nadchodzącymi wyborami. Uspakajać ma nas to, że rezolucja Bundestagu jest gestem wobec wypędzonych i ich rodzin. Gazeta pisze, że żaden poważny niemiecki polityk, nie może sobie pozwolić na lekceważenie 18 milionowej rzeszy wyborców, a na tylu ocenia się liczbę tzw. niemieckich wypędzonych. Na razie niemieckim wypędzonym chce się przypodobać tylko Bundestag. Nie będzie chyba jednak potrzeby aby musiała to robić inna niemiecka instytucja o nazwie Bundeswehra.

Wszystko wskazuje na to, że Niemcy załatwią swoje roszczenia bez uciekania się do jej pomocy, w ramach tzw. procesu dostosowawczego Polski do wymogów stawianych nam przed uzyskaniem członkostwa UE. Tym bardziej, że polskie władze nie tylko nie przeciwstawiają się co raz głośniejszym niemieckim żądaniom ale wręcz ośmielają ich do bardziej radykalnego zgłaszania roszczeń. W tym samym czasie społeczeństwo polskie przygotowywane jest do przyjęcia powracających Niemców jak zbawicieli. Coraz głośniej mówi się o tym, że Niemcy nie tylko mają prawo do powrotu ale, że będzie to dla Polaków dobrodziejstwem. Z powrotem niemieckich bauerów, wrócą pracujący u nich polscy parobkowie. Polak nie będzie musiał tracić pieniędzy na bilet do Niemiec. Będzie mógł harować za te same marki na plantacjach pod Jelenią Górą, Wrocławiem lub w szczecińskim.

Zadziwiające jest to jak próbę ripostowania na rezolucję Bundestagu, przedstawioną w Sejmie przez PSL komentują politycy czołowych ugrupowań politycznych w Polsce. Otóż rzecznik prasowy Unii Wolności Andrzej Potocki, odpowiedź na rezolucję Bundestagu nazwał "niepotrzebnym mieszaniem się do niemieckiej kampanii wyborczej". Oznacza to, że jeśli w Niemczech jakiś faszyzujący polityk w ramach kampanii wyborczej ogłosi plan drugiego "Drang nach Osten" to mamy skulić mordę w kubeł, bo odpowiedź na takie hasła stanowi próbę wpływania na kampanię wyborczą do niemieckiego parlamentu. W ogóle nie powinniśmy się przejmować tym, że gdzieś w Niemczech rodzą się tego typu pomysły, bo są one jedynie grą pod elektorat.

Raz już gromada głupich polityków wepchnęła świat w otchłań, ponieważ bagatelizowała hasła głoszone na wiecach przez innego, całkiem niegroźnego faceta o nazwisku Adolf Hitler. Też opowiadano opinii publicznej o tym, że Adolf tak tylko sobie gada, bo ma ciężką sytuację w kraju i musi uspokoić swoich wyborców ale nie trzeba tego brać na serio.

Jeszcze lepsze kwiatki w tej samej GW sadzi ultraprawicowy patriota Stefek Niesiołowski z AWS. Ten spec od muszek nazwał rezolucję Bundestagu zaledwie "niefortunną" i powiedział, że oświadczenia przygotowanego przez PSL nie poprze, bo ludowców nie lubi. Choć sprawa może być słuszna, Stefek nie będzie w niej uczestniczył. To się nazywa patriotyczna postawa w interesie państwa i narodu, ponad partykularnymi interesami i podziałami. Przypomnieć należy, że głosami tego samego AWS-u, w tym samego Krzaklewskiego, odrzucona została poprawka Senatu, mówiąca o tym, że "uchwały samorządów nie mogą być wymierzone w integralny charakter państwa".

Z tym jest im niżej tym gorzej. Zachęceni brakiem reakcji władz państwowych samorządowcy hulają jak chcą. Ponieważ ci z nich, którzy zwracają się o pomoc w rozstrzyganiu napływających od Niemców wniosków o zwrot majątku i odszkodowania słyszą od przedstawicieli rządu, że mają sobie radzić sami, coraz mniej jest chętnych do przeciwstawiania się niemieckim roszczeniom. Coraz więcej za to takich, którym marki pachną i to ślicznie. Tak jest w Raciborzu gdzie doszło do bezprecedensowego uhonorowania Herberta Hupki przez rajców miejskich. Przy czym radni nie ukrywali, że Hupka kupił sobie ich przychylność kilkoma markami.

Na razie, w zamian za jałmużnę, Hupce wystarcza medal i tytuł honorowy. Jutro w ślad za absolutną niewydolnością finansową i prawno - polityczną państwa polskiego postępować będą kolejne hołdy w stosunku do zgłaszających swoje roszczenia Niemców. Organizowany odgórnie zawał instytucji państwa polskiego, rozbicie dzielnicowe i serwilistyczny stosunek do zachodnich sąsiadów, a także miłość do marki zrobi swoje. Gdzieś jakiś Niemiec sypnie trochę marek na oczyszczalnię ścieków i całkiem bez związku z tym zaskarbi sobie przychylność rajców dla swoich interesów, gdzie indziej da pomoc dla sierocińca i państwo polskie za przyzwoleniem elit tych najwyższych i tych nieco niższych przestanie istnieć. Wypędzeni polscy osiedleńcy będą mogli szukać swojego majątku albo na wschodzie, albo miejsca w przytułkach dla bezdomnych i bezrobotnych fundowanych nam przez Hupkę i jemu podobnych.

Z Hupką jest jeszcze ten problem, że jak ostatnio ujawniła to prasa, Hupka nie tylko służył w Wehrmachcie, ale pracował również gorliwie w cywilnej władzy okupacyjnej III Rzeszy. Dlatego może on mówić o sobie, że wraca do "swojego" Raciborza. Andrzej Markowiak, prezydent Raciborza, który nadał Hupce tytuł Honorowego Obywatela Miasta, twierdzi, że to absolutnie niemożliwe aby Herbert Hupka służył w Wehrmachcie, bo matka Hupki, Sara z domu Rosenthal była z pochodzenia Żydówką. Śmieszny jest ten Markowiak.

(Red.)

Ponadto w numerze


Ten protest jest konieczny

Herbert Hupka

Kanibalizm Krzaklewskiego

Sierpień wygrywa

Tadeusz Wilecki w polityce

Stokarska krytykuje

Kraj mlekiem, miodem i biedą płynący

Wąsacz -najlepsza inwestycja Kaczmarka

Wietrzenie trupa

Szanowna Redakcjo!

Obóz koncentracyjny AWS

Handke ubliża

POP Polskiej Zjednoczonej Partii ,,Solidarność" w Zakładzie Walcowni Huty ,,Ostrowiec"

Szkoleniowy Biznes
Cała gazeta w formacie pdf.

Bezpłatna gazeta informacyjna Komisji Krajowej
Wolnego Związku Zawodowego ,,Sierpień 80" - Konfederacja.
Nakład: 50 tysięcy egzemplarzy
Adres redakcji: 40-009 Katowice, ul Warszawska 19, tel (0-32) 253-70-99, fax (0-32) 206-84-30

up
Polecamy strony: Trybuna Robotnicza, Polska Partia Pracy, KPiORP
(c) 2000-2001 Biuro KK WZZ Sierpień 80. All Rights Reserved!