Pieniądze to nie wszystko

Przedstawiciele 10 związków zawodowych działających w grupie PKP zapowiedzieli rozpoczęcie 13 listopada strajku generalnego na kolei.

Tą akcją chcą wymusić na rządzie zwiększenie dotacji z budżetu państwa do przewozów regionalnych. Brak pieniędzy to jednak tylko część powodów fatalnej sytuacji kolei.

W projekcie przyszłorocznego budżetu państwa na wsparcie spółki PKP Przewozy Regionalne przeznaczono 300 mln zł. Pieniądze te najpierw otrzymają samorządy wojewódzkie, które będą podpisywały umowy na świadczenie przewozów kolejowych w danym regionie i w oparciu o tę umowę, będą przekazywały pieniądze.

Kolejarze domagają się przyznania dotacji na przewozy regionalne w kwocie 1 miliarda złotych " tak jak to wynegocjowano podczas wielodniowych rozmów w lipcu. Wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za kolej, Maciej Leśny, zapowiedział, że przedstawi propozycje zwiększenia przyszłorocznej dotacji do przewozów regionalnych, ale nie wiadomo czy propozycja ta przez rząd zostanie zaakceptowana, a nawet jeśli tak, to trudno w tej chwili powiedzieć ile będzie dodatkowych pieniędzy. Można się założyć o milion złotych, że nie będzie to 700 milionów brakujących do miliarda.

Spór dotyczy także pieniędzy na inwestycje infrastrukturalne na kolei " w projekcie budżetu zapisano na ten cel 240 mln zł. a kolejarze zwracają uwagę, że w lipcowym porozumieniu uzgodniono kwotę 600 mln zł. Wiceminister Leśny odpowiada, że do tych pieniędzy dojdą pieniądze z Unii Europejskiej i z pożyczek, w efekcie czego łączne nakłady na infrastrukturę mają wynieść w okolicach 1,16 miliarda złotych. W te zapewniania nie wierzą jednak kolejarscy związkowcy, którzy przekonują, że nie uda się wykorzystać unijnych pieniędzy ponieważ nie ma pieniędzy na przygotowanie projektów inwestycyjnych. A bez tych projektów Unia Europejska pieniędzy nie da, bo trafiłyby nie wiadomo gdzie.

I tu dochodzimy do najważniejszej przyczyny kłopotów kolei. Okazuje się, że pieniądze to nie wszystko " równie ważne, jeśli nie ważniejsze, jest sprawne zarządzanie firmą, racjonalne wydawanie pieniędzy, odpowiednie przygotowanie inwestycji. A na kolei o tych warunkach nikt nawet nie słyszał, nie mówiąc dopiero o ich realizacji.

Rząd Jerzego Buzka zadecydował o podzieleniu PKP na całą masę mniejszych i większych spółek.

Plan był taki, że teraz każda spółka będzie odpowiedzialna za konkretny wycinek kolejarskiego gospodarstwa, co miało pociągnąć za sobą racjonalne zarządzanie. Dzisiaj z tych pomysłów można jedynie się pośmiać. Nic z tych założeń nie wyszło, a wręcz przeciwnie. Powstanie ponad 20 kolejarskich spółek doprowadziło do podwyższenia kosztów funkcjonowania całej kolei np. poprzez opodatkowanie rozliczeń finansowych pomiędzy spółkami.

Nie bez znaczenia są oczywiście także koszty nowych zarządów, rad nadzorczych, sekretarek, dodatkowych ekspresów do kawy. Przeciwko podziałowi PKP na drobne kolejarscy związkowcy jakoś nie protestowali, nie grozili strajkiem generalnym. O racjonalności Buzkowego pomysłu o podzieleniu PKP na spółki i spółeczki świadczy także to, że dzisiaj ilość spółek chce się zmniejszyć poprzez ich łączenie np. Telekomunikacji Kolejowej z Informatyką Kolejową czy włączenie PKP Energetyka do PKP Polskie Linie Kolejowe.

Podział PKP był wstępem do planu prywatyzacji kolejarskich spółek. Kilka lat temu sprywatyzowano już spółkę zajmującą się przewozami kolejowych cystern " DEC. Pod młotek idą kolejne spółki, ministerstwo infrastruktury 17 października ogłosiło zaproszenie do składania wniosków na doradcę prywatyzacyjnego spółki PKP Cargo, zajmującej się przewozami towarowymi. Jest to jedna z najlepszych spółek kolejarskich w Polsce, w ubiegłym roku osiągnęła zysk netto w wys. 152,7 mln złotych. Warto przy tym dodać, że prawie połowa towarów przewożonych przez PKP Cargo to węgiel kamienny. Ministerstwo infrastruktury szuka także doradcy prywatyzacyjnego przy sprzedaży spółki Farmacja Kolejowa. Następne w kolejce do prywatyzacji są spółki Szybka Kolej Miejska (zajmująca się przewozami osobowymi w okolicach Gdańska, Gdyni i Sopotu) i Warszawska Kolej Dojazdowa (prowadząca przewozy w Warszawie i okolicach).

Ministerstwo infrastruktury chce sprywatyzować wszystkie spółki z grupy PKP " za wyjątkiem PKP Przewozy Regionalne. Na tę spółkę trudno zresztą byłoby znależć chętnego, tylko w ubiegłym roku spółka PKP Przewozy Regionalne przyniosła stratę netto w wys. 1 mln zł.! Po takiej hochsztaplerskiej prywatyzacji różni fachowcy znowu będą mówili, że jak coś jest w prywatnych rękach to przynosi zyski, a jak w państwowych to wręcz przeciwnie.

To, że w przyszłorocznym budżecie państwa na kolej przeznaczono za mało pieniędzy to bezsporny fakt. Nie jest to przy tym żaden post PRLowski relikt.

Kolej jest dotowana w całym cywilizowanym świecie, ponieważ stanowi ona bardzo ważny element polityki transportowej i ekologicznej.

Dotacje w krajach Unii są nieporównywalne z dotacją dla polskich kolei, np. w roku 2002 koleje niemieckie Deutsche Bahn otrzymały z budźetu ok. 12 miliardów euro " czyli ponad 50 miliardów złotych. Stanowi to prawie 1/4 wydatków polskiego budżetu.

… W cywilizowanym świecie obowiązują przy tym cywilizowane zasady gospodarowania na kolei co w Polsce jest na razie rzeczą nieosiągalną.

Zygmunt Goldberg

Ponadto w numerze


Strajk ostrzegawczy

Chore pomysły ministra zdrowia

Zmiany w Kodeksie Pracy

PHS sprzedane?

Pieniądze to nie wszystko

Wysądzona premia

Rząd się wyżywi
Cała gazeta w formacie pdf.

Bezpłatna gazeta informacyjna Komisji Krajowej
Wolnego Związku Zawodowego ,,Sierpień 80" - Konfederacja.
Adres redakcji: 40-009 Katowice, ul Warszawska 19, tel (0-32) 253-70-99, fax (0-32) 206-84-30

up
Polecamy strony: Trybuna Robotnicza, Polska Partia Pracy, KPiORP
(c) 2000-2001 Biuro KK WZZ Sierpień 80. All Rights Reserved!