Trwają rozmowy i negocjacje związków zawodowych z rządem i Kompanią Węglową. Równocześnie wciąż prowadzone są akcje protestacyjne.
Już ponad 50 dni górnicy okupują siedzibę Kompanii Węglowej w Katowicach. Od ponad trzech tygodni trwają również protesty w Bytomiu. W Kopalni Bytom II na powierzchnię nie wyjeżdża 15 górników, a w kopalni Centrum 23. Górnicy prowadzą tam rotacyjny protest pod ziemią. Inni pracownicy kopalni protestują wciąż na dachach budynków obydwu kopalń.
W czasie ostatniego spotkania związków zawodowych z rządem, w Warszawie, 9 października, strona rządowa przestawiła inne warianty restrukturyzacji górnictwa. W końcu rząd sam przyznał, że likwidacja czterech kopalń nie jest absolutną koniecznością, i że istnieją inne metody ograniczania wydobycia. W pewnym sensie ta zmiana stanowiska rządu ma charakter przełomowy, jednak przedłożone propozyje muszą być szczegółowo przeanalizowane przez związki zawodowe.
Związkowcy zapowiadają, że ewentualne porozumienie z rządem musi zostać najpierw zaakceptowane przez najbardziej zainteresowane załogi, z kopalń przeznaczonych do likwidacji.
W następnym dniu w siedzibie Kompanii Węglowej, doszło do nieporozumienia, w wyniku którego rzecznik prasowy tej firmy, został wywieziony przez okupujących Kompanię Węglową górników na taczce z budynku. W czasie wywiadu dla telewizji rzecznik Kompanii poinformował, iż planowana jest likwidacja barbórki i czternastej pensji, co mocno wzburzyło związkowców. Później okazało się, że były to tylko teoretyczne symulacje finansowe, nie brane pod uwagę ani przez stronę związkową, ani przez Kompanię. Ostatecznie okupujący Kompanię Węglową górnicy i rzecznik prasowy Kompanii wyjaśnili nieporozumienie. Rzecznik oświadczył, że został źle zrozumiany, a górnicy przeprosili go za ten incydent.
Równocześnie rząd prowadzi rozmowy z Południowym Koncernem Energetycznym na temat przejęcia przez PKE kopalni ,,Bolesław Śmiały". Chęć nabycia dwóch przeznaczonych do likwidacji kopalń w Bytomiu zgłosił zaś jeden z najbogatszych w Polsce biznesmenów. Chce zainwestować własne prywatne pieniądze w to, aby w Bytomiu ludzie mieli pracę. Rząd jednak nie jest skory do rozmów na temat utrzymania wydobycia w tych kopalniach.
Kolejne spotkanie związków zawodowych z przedstawicielami rządu ma odbyć się po przeanalizowaniu przez stronę związkową, dostarczonych, obszernych materiałów. Sam sztab, na roboczym posiedzeniu spotyka się już we środę 15 października.