Już w kilka dni po wielkiej górniczej manifestacji w Warszawie, kolejny protest zorganizowali... policjanci.
Podobnie, jak górnicy i wcześniej przedstawiciele wielu branż, również policjanci, wyszli na ulice Warszawy, upomnieć się o swoje.
Policjanci, wraz z kolegami z innych służb mundurowych, w tym strażakami i pogranicznikami, w liczbie około półtora tysiąca, zgromadzili się przed Kancelarią Premiera. Głównym postulatem, który ich tam przyprowadził, dotyczył płac. Policjanci żądają również ujednolicenia kryteriów przyjmowania do służby oraz zwiększenia nakładów na środki ochrony osobistej. Już od wielu lat kolejne rządy obiecują podwyżki płac, oraz zrównanie ich poziomu we wszystkich służbach, wykonujących podobną pracę. Podobne obietnice składał obecny Minister Spraw Wewnętrznych Krzysztof Janik. Jednak projekt budżetu, przedstawiony w ostatnich dnia przez rząd nie daje możliwości realizacji obietnic. Policjanci więc, podobnie jak inne grupy zawodowe, przekonali się, że rząd co innego mówi, co innego robi Obecnie związkowcy z policji żądają więc dymisji Janika. Na transparentach napisali: ,,Wyjdźcie do ludzi, to was obudzi", oraz ,,Więzień je lepiej jak policjant".
W demonstracji policji wzięła udział również delegacja górników ze Śląska, ubrana w uroczyste, galowe mundury. To realizacja wcześniejszych naszych obietnic. Ilekroć górnicy przyjeżdżali do Warszawy, ostrzegali policjantów, iż niedługo oni w podobny sposób będą musieli upominać się o swoje prawa. Równocześnie obiecywali, że na pewno wspomogą ich, bo oni również wykonują swoją pracę, za którą należy im się godziwa zapłata. Nie chcemy również, aby po 11 września, z winy prowokatorów, udało się rządzącym podzielić górników i policjantów, przeciwstawiając sobie te dwie grupy zawodowe, które są w trudnej sytuacji.
Rząd na razie traktuje postulaty policjantów z równym lekceważeniem, co postulaty górnicze. Co prawa Minister Janik obiecał, że zwróci się o dodatkowe pieniądze, jednak jeszcze w czasie trwania demonstracji, Minister Finansów oświadczył, że nie ma absolutnie takiej możliwości i służby mundurowe nie dostaną ani złotówki więcej. Arogancja, jaką rząd okazuje wobec coraz liczniejszych grup społecznych i zawodowych nie wyjdzie mu jednak na dobre. Wcześniej czy później taka polityka albo musi się zmienić, albo doprowadzi do upadku rządu, być może razem z ugrupowaniami, które go tworzą.