Oświadczenie Sztabu Protestacyjno-Strajkowego Górniczych Central Związkowych
Wobec doniesień mediów, związanych z wczorajszą manifestacją, oświadczamy: wczorajsza manifestacją była kolejnym działaniem Sztabu w obronie zagrożonych kopalń.
Jej celem było wręczenie Petycji do odpowiednich władz, żądających anulowania decyzji o likwidacji czterech śląskich kopalń: Bolesław Śmiały w Łaziskach Górnych, Bytom II i Centrum w Bytomiu oraz Polska-Wirek w Rudzie Śląskiej.
Niestety, w skutek ogromnego rozgoryczenia załóg górniczych, umiejętnie podsycanego przez prowakatorów, doszło do starć z policją, co w konsekwencji spowodowało, że nie było nawet szansy wręczenia tych petycji. Działania prowokatorów doprowadziły już na samym początku manifestacji, pod gmachem Ministerstwa Gospodarki Pracy i Polityki Społecznej do jej rozwiązania i uznania ją za nielegalną.
Nie odżegnujemy się od odpowiedzialności za przebieg demonstracji. Nie będziemy jednak bronić osób, których celem nie była rzeczywista obrona miejsc pracy, a jedynie prowokowanie starć z policją. Sztab deklaruje gotowość pełnej współpracy z policją w zakresie ustalenia prowokatorów, atakujących policjantów, których jedyną intencją było wywołanie burd i zamieszek, co w skutku zaszkodziło sprawie, o którą walczą zagrożone likwidacją załogi górnicze.
Równocześnie oświadczmy, że będziemy bronić wszystkich odpowiedzialnych członków naszych organizacji związkowych, którzy brali udział w demonstracji, nie dopuszczając się łamania prawa. Wina nie leży jednak wyłącznie po stronie górników, ale również po stronie rządu, który swą arogancją i nieudolną polityką doprowadził do ogromnej frustracji załóg górniczych. Jej skala jest tak wielka, że nawet nie silimy się na wyrażenie jej w słowach. Wielokrotnie ostrzegaliśmy o tym ministrów Hausnera i Piechotę, niestety bezskutecznie. Dlatego w dniu wczorajszym zażądaliśmy ich dymisji.
Wiele kontrowersji wymaga konkretnej odpowiedzi i wyjaśnienia:
1.Kto był organizatorem wczorajszej manifestacji? Odpowiadamy " Sztab. Ale dopowiadamy również, że zgodnie z ustaleniami z dnia 3 IX 2003 z NSZZ ,,Solidarność", ,,Solidarność" podjęła decyzję o czynnym udziale i wsparciu manifestacji górniczej w dniu 11 września w Warszawie. Jesteśmy więc zaskoczeni oświadczeniami ,,Solidarności" o odżegnywaniu się od odpowiedzialności za jej przebieg. Chodzi o odpowiedzialność za tych związkowców, których zachowanie było naganne i szkodliwe dla sprawy, o którą walczymy. W dodatku, jak mają się do tego słowa Piotra Dudy Przewodniczącego Regionu Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności, przytoczone w dzisiejszym ,,Dzienniku Zachodnim", że ,,policja od początku naszej manifestacji nastawiona była na konfrontację".
2.Jaki jest efekt wczorajszej manifestacji? Odpowiadamy: z winy kilkudziesięciu prowokatorów, którzy w dziesięciotysięcznej manifestacji stanowili nieliczny margines, efekt manifestacji jest odwrotny od zamierzonego. Nikt dziś nie mówi o problemach Śląska i zagrożonych kopalń, a jedynie o rozróbie w Warszawie. Zamiast jedności związków zawodowych, próbuje się nas dzielić na lepszych i gorszych obrońców załóg górniczych. Celem działania sztabu jest zjednoczenie wszystkich działań, w obronie zagrożonych miejsc pracy i w tym konsekwentnie będziemy trwać.
3.Jakie są dalsze działania Sztabu? Demonstracja w Warszawie była tylko kolejnym elementem organizowanych przez Sztab akcji protestacyjnej. Nie jest ani początkiem, ani końcem naszej walki. Konieczne jest jednak, aby w tych działaniach wszystkie siły się jednoczyły, a nie wykorzystywały zaistniałej sytuacji do realizacji własnych celów politycznych. Sztab uznaje, że reakcją na ciągłą arogancję rządu, w stosunku do górników, będzie proklamowanie w najbliższym czasie kolejnych akcji protestacyjnych. Eskalacja protestów na Śląsku obciążać będzie konto rządu, który zaniechał dialogu społecznego.
Sztab Protestacyjno-Strajkowy Górniczych Central Związkowych