Wrzodak, Wrzodak pokaż rogi
Ursuska "Solidarność" z kretesem przegrała wybory do Zarządu Regionu w Mazowszu.
Wrzodak i popierane przez niego osoby przepadły. Wybory w Mazowszu wygrała Unia Wolności. Wskazany przez Macieja Jankowskiego - Jacek Gąsiorowski uchodzi za człowieka Udecji. Jankowski zaczynał jako hydraulik, reprezentujący profesurę z Uniwersytetu Warszawskiego w "Solidarności". Skończył jako podnóżek dla ludzi z Business Center Club. Droga, którą przeszedł od związkowego jastrzębia do chłopca na posyłki w Unii Wolności i BCC pokazuje, że zawsze był oddelegowanym na front pracowniczy liberałem. Podobnie należy oceniać jego następcę. Gąsiorowski, o którym sam Jankowski mówi, że jest jego dworzaninem, za swoje największe osiągnięcie traktuje to, że kwiat polskiego hutnictwa został za grosze sprzedany Włochom. Kiedy Huta Warszawa została sprzedana Lucchiniemu, Gąsiorowski do spółki z Jankowskim zorganizowali strajk w interesie nowego właściciela. W wyniku tego strajku, Lucchini stał się wyłącznym właścicielem gruntu na którym stoi huta. W ten sposób pod wodzą Gąsiorowskiego i Jankowskiego, przy wsparciu Jacka Kuronia i arcybiskupa Gocłowskiego robotnicy z Huty Lucchini dawniej Warszawa, wystrajkowali latem 1994 roku nowemu właścicielowi prawo do 240 ha w ładnym miejscu Warszawy. Jak się oblicza sam grunt na którym stoi Huta jest wart około 250 mln USD. Tymczasem Włosi za wszystko zapłacili zaledwie 21 mln USD. Boski interes zrobili wtedy Włosi, do szczęścia brakowało im tylko wywłaszczenia gruntów na których stoi Huta. Ale od czego się ma tresowanych związkowców, którzy mogą zrobić dmuchany strajk? Wybór Gąsiorowskiego na szefa Regionu wskazuje w sposób jednoznaczny dokąd dryfuje "Solidarność". Przez sito opanowanego przez neoliberałów Zjazdu nie przedarła się żadna z osób prezentujących propolskie myślenie. Rozgoryczony przebiegiem zjazdu Zygmunt Wrzodak oświadczył, że nie ma zamiaru dłużej być dla "Solidarności" "listkiem figowym". Decyzja to słuszna, choć chyba cokolwiek spóźniona.