Kurier Związkowy
Numer 16  1998-06-16
KZ
TYGODNIK SPOŁECZNY KOMISJI KRAJOWEJ WZZ SIERPNIEŃ 80
Debata na "Wujku"

Kopalnia "Wujek" jest symbolem dla górników. Symbolem płacenia ceny najwyższej w walce o godność robotnika, prawo do pracy i wynagrodzenia, ale również walki o sprawiedliwą i niepodległą Polskę.

"Wujek" jest również miejscem szczególnym dla związkowców. Miejscem walki o prawa i swobody związkowe.

Obecność pod pomnikiem pomordowanych górników jest stałym odnawianiem przysięgi bezkompromisowej walki o prawa pracownicze, a także wypełnianiem przyjętego na siebie zobowiązania, za które inni zapłacili własnym życiem. Od symbolicznego złożenia kwiatów pod pomnikiem pomordowanych rozpoczęła się debata na temat przyszłości polskiego górnictwa. Choć pod pomnikiem przytłaczającą większość stanowili członkowie WZZ "Sierpień 80", najważniejszym było to, że po raz pierwszy hołd pomordowanym oddawało zgodnie 12 związkowych central. Mimo różnić, prawie wszystkie centrale związkowe (oprócz "Solidarności ) zjednoczyła gotowość obrony przyszłości polskiego górnictwa. Na debatę przybyli tylko ci, którzy mieli coś do powiedzenia. Nieobecność Rządu potwierdziła to, że rządowego programu reformy górnictwa nie da się obronić. Brak argumentów z domieszką wyjątkowej arogancji spowodował, że Rząd stchórzył unikając udziału w publicznej debacie. Symptomatyczne jest również to, że nieobecni byli jedynie Ci, którzy program albo lansują, albo go bezkrytycznie wspierają. Nieobecność Rządu koalicji AWS-UW, a także Solidarności, jako jedynego związku zawodowego świadczy o tym, że Rząd liczy się wyłącznie z opinią tego antypracowniczego pseudo związku zawodowego. Tchórzostwo Rządu wynika również z tego, że obecnie już wyraźnie widać, że program likwidacji górnictwa jest nam narzucony przez międzynarodowe instytucje finansowe. Coś, co głosiliśmy od początku w osamotnieniu, obecnie nie budzi niczyjej wątpliwości. Minister Szlązak nie miał odwagi stanąć twarzą w twarz z górnikami. Być może dlatego, że ponownie pod naporem krytyki podawałby się do dymisji. Raz już to zrobił, tłumacząc się później emocjami i nastrojem chwili. Szlązak, podobnie jak Steinhoff, zamiast dyskusji z partnerami społecznymi wolą wiernopoddańcze służenie interesom Brukseli i Banku Światowego. W Programie lansowanym przez ministrów Szlązaka i Steinhoffa nie chodzi o żadne uzdrowienie branży, lecz o to, by skutecznie rozpocząć proces likwidacji górnictwa w taki sposób, aby przed upadkiem polskiego przemysłu wydobywczego nic nie zdołało nas uchronić. Dlatego Program, który prezentowany jest jako zamierzenia na lata 1998-2002, w swoim skutku przewiduje, że w roku 2020 w Polsce będzie około 16, najwyżej 20 czynnych kopalń, wszystkie one będą w rękach prywatnych, w tym z udziałem kapitału zagranicznego. Pracować ma w roku 2020 zaledwie 54 tysiące górników, wydobywając około 70 mln ton węgla. Naiwną jest również wiara, że w takim górnictwie płace zatrudnionych tam załóg będą wyższe od obecnych. Do takiej przyszłości prowadzi nas koalicja AWS-UW oraz wspierający ją Marian Krzaklewski i jego Solidarność.

Przed publiczną debatą stchórzył również Bank Światowy, którego misja przebywała na Śląsku w tych dniach. Charakterystyczne jest to, że nawet podczas obecności w Polsce przedstawiciele Banku Światowego nie starali się maskować opinii, że rządowy program wprowadzany jest pod ich dyktando. Wprost oświadczali, że płacą i wymagają. Skrytykowali ustępstwa Rządu w sprawie odmrożenia płac i zbyt wolnego tempa prywatyzacji kopalń, jakie przewidziano w Programie. Bank Światowy zarządał również, aby likwidacją górnictwa dyrygował nie jakiś tam lokalny, podlegający nastrojom wyborczym Rząd, lecz sowicie opłacani biurokraci, podlegający wpływom międzynarodowych instytucji finansowych, skupieni w Państwowej Agencji Restrukturyzacji Górnictwa. Tą ostatnią sprawę Bank Światowy chyba już sobie załatwił, bo bezpośrednio po wyjeździe Minister Balcerowicz oświadczył, że likwidatorzy polskiego górnictwa otrzymają jeden miliard dolarów kredytu. Oczywiście kredyt, który ma być wykorzystany na likwidację miejsc pracy i kopalń, zdolności produkcyjnych i eksportowych polskiego górnictwa, spłacany ma być na lichwiarskich warunkach przez całe społeczeństwo, obciążając kilka pokoleń Polaków.

Rządowy program poddany został druzgocącej krytyce wszystkich uczestników debaty. Merytoryczne przygotowanie związków zawodowych do dyskusji potwierdziła opinia wyjątkowo licznie obecnych przedstawicieli środków masowego przekazu. We wszystkich relacjach dominował pogląd o przygotowaniu do dyskusji strony związkowej i kompromitacji strony rządowej. Trudno podejrzewać środki masowego przekazu o przychylność dla związkowego stanowiska, a jednak również one musiały odnotować to, że nie wolno lekceważyć współbrzmiącej krytyki środowisk górniczych. Tym bardziej, że wychodzi ona z tak różnych środowisk jak np. ZZ "Kadra", ZZG w Polsce i "Sierpień 80". Wyjątkowo gorzkie słowa o arogancji i nie liczeniu się z opinią środowiska padały z ust przewodniczącego ,,Kadry" Jerzego Kulisza, który opisując negocjacje z Rządem, a raczej ich brak nie pozostawił "suchej nitki" na postawie Rządu. Kulisy kolejnych programów likwidacji górnictwa przedstawił przewodniczący WZZ "Sierpień 80" Daniel Podrzycki, który mówił o tym, że wszystkie kolejne programy rządowe, są realizacją narzuconego nam obowiązku likwidowania polskiego przemysłu wydobywczego. Rujnuje to nie tylko naszą narodową gospodarkę i zdolność utrzymania suwerennego bytu. Likwidacja górnictwa, a także hutnictwa odbiera nam również szansę na zbudowanie w oparciu o te branże narodowych koncernów, które wzorem państw dziś najbogatszych mogłyby stanowić podstawę naszego dobrobytu i być kołem napędowym narodowej gospodarki, czyniąc ją konkurencyjną i zdolną do udziału w europejskiej i światowej rywalizacji. Działalność rządu koalicji AWS - UW służy interesom naszych konkurentów. Działalność Rządu premiera Buzka i Ministra Skarbu Emila Wąsacza, służy interesom hutników ale w Niemczech i Austrii. Z poczynań Ministrów Szlązaka i Steinhoffa zadowoleni mogą być górnicy Australijscy i Kanadyjscy, lecz nie górnicy zatrudnieni w polskich kopalniach. Zadowolony może być również rosyjski Gazprom, którego gaz zastępować ma polski węgiel - zarówno brunatny jak i kamienny. Taka działalność Rządu czyni uzasadnioną konieczność postawienia ministrów tego Rządu przed Trybunałem Stanu. Sformułowanie takiego wniosku o postawienie odpowiedzialnych ministrów Rządu Jerzego Buzka pod Trybunał Stanu przedstawił w imieniu WZZ "Sierpień 80" dr Gabriel Kraus. Wniosek ten spotkał się z aprobatą i gorącym przyjęciem. Coraz głośniej też mówiono o tym, że skoro Rząd nie liczy się z opinią górników, górnicy muszą sięgnąć po broń przewidzianą w arsenale związkowej walki o interesy pracowników. Nikt nie miał wątpliwości co do konieczności dalszej wspólnej walki, której celem jest całkowite odrzucenie tego antygórniczego i antynarodowego programu, tylko dla pozoru zwanego "Reformą".

Z kronikarskiego obowiązku odnotowujemy obecność na debacie senatora Markowskiego, który mówił dużo, rzecznika prasowego wojewody Jędrzeja Jędrycha, który nie miał do powiedzenia nic i kancelarii Prezydenta, która przesłała list.

Bogusław Ziętek

Ponadto w numerze


Debata na "Wujku"

Stan wojenny w Bełchatowie

Prymitywni złodzieje społecznych pieniędzy

Buzek leci na pysk

Jednak dotują

Wąsacz bądź mężczyzną!

Będzie strajk w EKO-GRYS-ie

Kolej chce wozić

Niemieckość Buzka

Szatkowanie Polski

Dobroczynny kat

Zakres współpracy pomiędzy Dyrektorem KWB Bełchatów Jerzym Ptakiem a NSZZ "Solidarność" reprezentowanym przez Józefa Pólkowskiego.

Huty na sprzedaż

Uratować hutnictwo
Cała gazeta w formacie pdf.

Bezpłatna gazeta informacyjna Komisji Krajowej
Wolnego Związku Zawodowego ,,Sierpień 80" - Konfederacja.
Adres redakcji: 40-009 Katowice, ul Warszawska 19, tel (0-32) 253-70-99, fax (0-32) 206-84-30

up
Polecamy strony: Trybuna Robotnicza, Polska Partia Pracy, KPiORP
(c) 2000-2001 Biuro KK WZZ Sierpień 80. All Rights Reserved!