W skrzynce na listy lub na wycieraczce przed drzwiami wejściowymi znajdujemy korespondencję od firm wysyłkowych i druki reklamujące hipermarkety, specjalistyczne przychodnie lekarskie lub...pizzerie.
Konsumenci różnie reagują na te przesyłki: wyrzucają do śmieci, traktują bardzo poważnie i dają się złapać w zastawione sieci lub zastanawiają, się, co zrobić aby położyć kres takim praktykom. Obowiązek obrony naszych danych i chronienia przed nieuprawnioną ingerencją w życie osobiste płynie z Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Art. 76 Konstytucji upoważnia władze publiczne do ochrony m.in. naszej prywatności i bezpieczeństwa. Tak więc Konstytucja stanowi podstawę wydania ustawy o ochronie danych osobowych, która weszła w życie 30 kwietnia 1998r. po sześciu miesiącach od jej ogłoszenia. Jakie znaczenie dla przeciętnego konsumenta mają przepisy tej ustawy ? - przetwarzanie danych, tj. zbieranie, utrwalanie, przechowywanie, opracowywanie może być prowadzone tylko wówczas, gdy osoba, której te dane dotyczą wyrazi zgodę. Wyjątek stanowią sytuacje, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne do wypełnienia określonych celów np. działalności gospodarczej, przetwarzanie danych nie narusza praw i wolności osoby, której dotyczą - prawo dostępu konsumenta do swoich danych, uaktualniania ich i prostowania, - ograniczono handel bazami danych, gdyż administrator danych, czyli każdy, kto ma o kimś zebrane dane osobowe może przekazywać je tylko w obrębie danej dziedziny, np. ZUS, firmy ubezpieczeniowe itp.
Konsument, który nie życzy sobie otrzymywać przesyłek promocyjnych, ma dwie drogi postępowania, w zależności od rodzaju tych przesyłek. 1 ) Przesyłki są adresowane do nas - wówczas możemy na podstawie tzw. opcji negatywnej, wnieść sprzeciw wobec przetwarzania naszych danych w celach marketingowych lub wobec przekazywania danych osobowych innemu użytkownikowi. Sprzeciw, najlepiej listem poleconym, należy wysłać do nadawcy, a jeśli nadal będziemy otrzymywać niechcianą "makulaturę" od firmy, możemy zwrócić się ze skargą do nowo wybranego Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.
Warto pamiętać, że od 30 kwietnia br. firmy przesyłające nam korespondencję mają obowiązek podawać swoją nazwę i siedzibę, a nie ukrywać się za numerem skrzynki pocztowej. Na uchylających się od tego obowiązku może być nałożona kara grzywny, ograniczenia lub pozbawienia wolności, w wymiarze do roku czasu. 2) Otrzymujemy przesyłki anonimowe, bez naszego nazwiska i adresu, które mogą być rozprowadzane zarówno przez pocztę jak i bezpośrednio przez firmy. Jeśli chodzi o pocztę, to niestety, nie możemy wzorem Zachodu umieścić na zbiorczych skrzynkach w bloku mieszkalnym informacji, że nie życzymy sobie wkładania do naszej przegródki przesyłek promocyjnych. Jak nas poinformowano w Centralnym Zarządzie Poczty Polskiej, trwają prace nad rozwiązaniem tej kwestii. W lepszej sytuacji są klienci firm zrzeszonych w Stowarzyszeniu Marketingu Bezpośredniego. Stowarzyszenie to powstało w październiku 1995 r. i skupia firmy chcące ucywilizować obrót danymi osobowymi. W tym celu m.in. wprowadziło we wrześniu 1996 r. tzw. Listę Robinsona, na której umieszczane są nazwiska osób, które nie życzą sobie otrzymywać nie zamówionych przesyłek z określonych firm. Są to właśnie firmy należące do w/w. Stowarzyszenia. Wg. stanu na dzień dzisiejszy firm tych jest 28. Jeśli nie życzymy sobie otrzymywać materiałów promocyjnych, należy po pierwsze sprawdzić czy firma-nadawca jest zrzeszona w SMB, a jeśli tak, to po drugie, przesłać pisemne oświadczenie z prośbą o nie przysyłanie nam materiałów.
Oto adres:
Stowarzyszenie Marketingu Bezpośredniego
-Lista Robinsona,
ul. Marszałkowska 87
lok. 85, 00 - 683 Warszawa,
tel. (22) 628 02 60.
Pamiętajmy, że w ustawie nie chodzi o zakaz wykorzystania danych osobowych ale o humanizację i ucywilizowanie obrotu tymi danymi.