Zamieszanie wśród Polonusów
Gazeta Wyborcza z 5 czerwca donosi, że podczas narady 151 członków kierownictwa Kongresu Polonii Amerykańskiej odbywającej się w dniu 16 maja doszło do awantury.
Odbyła się ona pomiędzy Prezesem Kongresu Edwardem Moskalem, a częścią dyrektorów tej największej organizacji polonijnej w Stanach Zjednoczonych. Moskal znany jest nie tylko w Stanach Zjednoczonych z dosadności języka. Gazeta Wyborcza piórem Bartosza Węglarczyka z Waszyngtonu donosi, że przyczyną awantury były antysemickie wypowiedzi prezesa KPA. W przeszłości Moskal m.in. wsławił się listem do Kwaśniewskiego, w którym napisał, iż strona polska niepotrzebnie ulega dyktatowi żydowskich środowisk w sprawie przyszłości terenów byłego obozu koncentracyjnego KL Aushwitz-Birkenau w Oświęcimiu. Obecnie poszło o to, że Prezes Moskal zarzucił kardynałowi z Chicago Francis George`owi, że ten zablokował możliwość odprawienia mszy z okazji 3 maja, zwyczajowo organizowanych przez Kongres ks. Henrykowi Jankowskiemu z Gdańska.
Brak zaproszenia przez Chicagowskie władze kościelne ks. Jankowskiego udaremniły również jego udział w corocznej paradzie Polonii amerykańskiej w tym mieście. Wysłannik kardynała odpowiedzialnego za zaproszenia, ks. Jakubowski polemizował z Prezesem Moskalem, a nawet ponoć miał powiedzieć, że ,,Jankowski przynosi wstyd całemu stanowi kapłańskiemu".
Awantura miała głębsze podłoże, ponieważ zdaniem prezesa KPA w ,,spisku przeciwko Jankowskiemu" uczestniczył również ks. John Pawlikowski, będący również członkiem Amerykańskiej Rady Muzeum Holocaustu. Moskal publicznie nazwał go ,,żydowskim kochankiem". Nie trzeba dodawać, że takie terminy wywołały na sali powszechną burzę, do której włączyli się i inni, w tym historyk, prof. Stanisław Blejways. Również, podobnie jak ks. Pawlikowski członek rady d/s stosunków amerykańsko - żydowskich. W Kongresie rozpętało się prawdziwe tornado. Moskal zapytał, jak długo jeszcze Żydzi będą wykorzystywać holocaust do zbierania funduszy na bicie i gnębienie Polaków. Zarzucił rządowi Izraela, że ten przygotowując Marsze Żywych w Oświęcimiu wtrąca się do spraw suwerennego państwa Polskiego poprzez bezprawne żądanie specjalnych środków bezpieczeństwa tych marszy. Dolał oliwy do ognia stwierdzeniem, że podobnie wyglądała sprawa z wywieraniem presji na Rząd RP, by ten dokonywał zakupów uzbrojenia dla śmigłowców Huzar właśnie w Izraelu, co jak wszyscy wiemy w roku ubiegłym wywołało burzę prasową.
Awantura zakończyła się dopiero w chwili, gdy prof. Bleyways, podobnie jak wcześniej uczynił to Jan Nowak Jeziorański, złożył rezygnację z funkcji jednego z dyrektorów KPA, stwierdzając, że teraz Kongres, jako antysemicki, będzie się marginalizował w życiu społecznym i politycznym Stanów Zjednoczonych.