Światowe mocarstwa się nudzą. Dlatego od czasu do czasu muszą sobie wymyślać jakieś zajęcia.
Obecnie rzucanie bombami we własne terytoria wyszło z mody. Ten snobistyczny przywilej, należący kiedyś do elitarnego klubu, dzisiaj jest zajęciem dla trzeciej ligi w rodzaju Pakistanu i Indii. Świat jest przepełniony a najbogatszych irytuje to, że cierpią na nadmiar siły roboczej. Jest dokładnie tak jak w sowieckim łagrze. Kiedyś jeden z więźniów tłumaczył strażnikowi, że nieekonomicznie jest zmuszać ludzi do niewolniczego wysiłku bo wtedy szybciej umierają, a będąc w sile wieku, mogliby dalej pracować. Rozumiejący geopolitykę sowiecki sołdat odpalił mu na to, że roboty jest za mało, a siły produkcyjnej w brud i na miejsce jednego przyjedzie transportem dziesięciu nowych. Teraz też. Świat jest wielkim łagrem cierpiącym na nadmiar rąk do pracy i gęb do wyżywienia. Niestety świat jest przynajmniej w części cywilizowany i nie może pozwolić sobie na druty kolczaste i rozstrzeliwanie obywateli z karabinów maszynowych, jednocześnie głosząc o konieczności przestrzegania praw człowieka. Są miejsca, w których takie numery nie przejdą. Na przykład Europa. Ale od czego są stratedzy. Jeden z nich Caspar Weinberger - były sekretarz obrony USA - napisał podręcznik-instrukcję jak wyludnić świat. W interesie najbogatszych (Stany Zjednoczone) należy zorganizować holokaust np. w Europie. Ładny kontynent, a do tej pory nie poprosił o to by być kolejnym stanem w USA. Książka jest opisem takiego zdobywania przestrzeni życiowej Adolfa Hitlera w nowoczesnym wydaniu. Weinberger ni mniej ni więcej proponuje sowietom zrzucenie na Europę kilku bomb atomowych, wycieczkę na czołgach do Paryża i kilkuletnią okupację Europy Środkowej i Zachodniej. Wszystko miało by się zacząć jak kiedyś od jakiegoś incydentu granicznego w Polsce. Po kilku latach okupacji i zbieraniu od państw zależnych haraczu w wysokości 100 mld USD rocznie, Rosjanie mieliby się wycofać i zawrzeć pakt z USA. Sowietom pozwoli to na zbudowanie nowego ZSRR, a Ameryce da kopa do wzrostu koniunktury gospodarczej poprzez nowy plan Marschalla. Odbudowa Europy rozpocznie się od wybudowania kopii Statuy Wolności na starym kontynencie. Ten proponowany przez Caspara scenariusz może być zastąpiony jednym z czterech innych, w którym areną trzeciej wojny światowej mogą być też: Bliski Wschód, Chiny i Korea, Azja Południowo - Wschodnia lub Meksyk. Biorąc jednak pod uwagę, że sowieckie sołdaty raz już w Europie były i bardzo im się podobało, szanse nasze rosną. Instrukcja napisana przez byłego sekretarza obrony USA cieszy się wielkim powodzeniem wśród sfrustrowanych i setnie się nudzących generałów Czerwonej Armii.