Górnicy KWK ,,Wujek" zabili Solidarność - dechami
15 maja WZZ ,,Sierpień 80" w KWK ,,Wujek" przeprowadzał masówki.
Podczas ich trwania, gdy mówiłem o tym, co AWS-owski program likwidacji górnictwa zrobi z górnikami, ich rodzinami i całą branżą, grupa górników stojąca na cechowni zaczęła skandować hasło ,,Precz z Solidarnością", ,,Wywieźć ich na karach". [kara - gwarowe określenie taczki -przyp. red.]
Kopalnia ,,Wujek" jest szczególną. 16 grudnia 1980 roku w tej właśnie kopalni komunistyczna władza zamordowała w bestialski sposób dziewięciu górników, raniła znacznie więcej, gdy protestowali oni przeciw wprowadzeniu stanu wojennego i likwidacji Solidarności. Reżim wojskowy użył broni palnej i złamał opór strajkujących wówczas górników, którzy chcieli mieć prawdziwy związek zawodowy, reprezentujący ich interesy. Obecnie Solidarność odpowiedzialna jest za firmowanie i wspieranie rządowego programu likwidacji górnictwa, nazywanego reformą. Celem solidarnościowego programu jest likwidacja 118 tysięcy miejsc pracy do 2002 roku, ograniczenie mocy wydobywczych i likwidacje kopalń, nawet tych, które mają udostępnione i nie wyczerpane złoża, zamrożenie płac w górnictwie przez najbliższe cztery lata. Potrójny Przewodniczący Krzaklewski podczas konferencji prasowej w dniu 11 maja, osłaniany przez 120 celowo ściągniętych do Katowic związkowych aparatczyków, powiedział, że AWS-owski program dla górnictwa jest dobry, górnicy powinni z niego skorzystać i zaprzestać protestowania. Oskarżył również ,,Sierpień 80" o to, że nie rozumiemy ,,dobrodziejstw" tego programu. Rzeczywiście nie widzimy żadnego dobrodziejstwa w likwidacji 118 tysięcy miejsc pracy i przez najbliższe cztery lata zamrożonych płacach. Skandalem jest również to, że wmawia się górnictwu nierentowność, podczas gdy według danych ostatnio zaprezentowanych także przez Górniczą Izbę Przemysłowo -Handlową w referacie Dyrektora Jana Olszowskiego, straty niezawinione przez górnictwo, a spowodowane decyzjami rządowymi wynoszą 20 miliardów złotych. To Rząd swoimi decyzjami przez ostatnie siedem lat zabrał górnictwu przeszło 200 bilionów starych złotych. Gdyby przyjąć, że wynik finansowy górnictwa wynosi 11, 9 miliarda (dane z lutego br.), to górnictwo i tak wypracowało zysk pochłonięty przez rządową politykę duszenia inflacji. Balcerowicz nazwał to ,,kotwicą antyinflacyjną". Solidarność zamiast uczciwie postawić tę kwestię, uczestniczy w zgodnym chórze likwidatorów branży. Solidarność aprobując program (którego jest zresztą autorem) popiera skandaliczny pomysł zamrożenia płac w górnictwie. Na takie draństwo nikt sobie do tej pory względem górników nie pozwolił.
Górnicy kopalni ,,Wujek" mają już dość ,,Solidarności". Wypisują się z niej słusznie uważając, że nie mogą należeć do organizacji, która tak jawnie depta ich pracownicze interesy. Po zakończonej masówce w KWK ,,Wujek". Okazało się, że biuro Solidarności w kopalni ,,Wujek" zostało zabite dechami, a na ścianach i drzwiach widniały napisy demaskujące komunistyczną przeszłość jej obecnych kopalnianych liderów. Faktycznie, obecny przewodniczący Solidarności w KWK ,,Wujek" Stanisław Płatek był kiedyś komuchem i należał do PZPR.
WZZ ,,Sierpień 80" jest zdecydowanym przeciwnikiem dzielenia ludzi na tych, którzy w przeszłości należeli do PZPR-u lub innej partii i na tych, którzy nie należeli nigdzie. To Solidarność jest związkiem, który udaje, że w jej szeregach nie ma byłych komunistów, a naczelnym propagandowym ich hasłem jest retoryczna obelga, którą kierują zawsze pod adresem swojego wroga ,,ty komuchu".
Płatek to osoba, o którą również wybuchł w 1981 strajk, tak tragicznie stłumiony przez wojskową juntę. Dziś górnicy z KWK ,,Wujek" zabijając drzwi Solidarności dechami zamanifestowali również, że odrzucają obecną Solidarność, za jej antygórniczą i antypracowniczą politykę. Mają rację, ponieważ Solidarność, która istnieje obecnie jest innym związkiem niż ten, którym była w roku 1980 i 1981. Obecna Solidarność, to nie tylko związek, który powstał w oparciu o uchwałę plenum PZPR w lutym 1989, i zarejestrowany 17 kwietnia 1989 roku, ze zmienionym statutem, z którego wyrzucono wszystkie te elementy, które utrudniałyby jej działaczom zdobywanie władzy. Dziś Solidarność to spółki, sklepy realizujące bony żywnościowe i powiązania kapitałowe z wielkim biznesem. To niedawny przewodniczący ZR ,,S" Mazowsza Maciej Jankowski dzisiaj uczestniczy w Business Center Club i z dotychczasowego związkowca stał się nagle businessmanem -liberałem. Obecna Solidarność finansowana jest także przez różne zachodnie fundusze( jak PHARE), czego kolejnym dowodem ostatnia afera finansowa w Zarządzie Regionu Śląsko Dąbrowskiej ,,S", z którego ,,wyparowało" kilkaset tysięcy złotych, z czego 140 tysięcy (1.4 miliarda starych złotych) z zachodniego funduszu PHARE.
AWS-owski program restrukturyzacji górnictwa realizuje niepolskie interesy. Jego skutkiem będzie zniszczenie polskiego górnictwa. Na programie tym ucierpią nie tylko górnicy i ich rodziny, ale także cała nasza gospodarka i pozostali podatnicy. Górnictwu nie jest potrzebny program jego ,,szlachtowania" i to na koszt i tak ubogich podatników, lecz odpowiedzialny program budowania z niego branży, która może stać się kołem zamachowym naszej gospodarki.
Górnicy z ,,Wujka" od dłuższego czasu już setkami wypisują się z ,,Solidarności". Obecne zachowania ,,Solidarności" definitywnie ją już demaskują. Tym bardziej, że 15 maja 12 związków zawodowych wraz z ,,Sierpniem 80" zdecydowanie odrzuciło rządowy program restrukturyzacji górnictwa, domagając się od rządu, by podjął na jego temat rozmowy nie w Warszawie, lecz tu na Śląsku w Katowicach. Niechaj rozmawiają z nami w regionie, który chcą doprowadzić swą polityką do nędzy.
Stocznia Gdańska, kolebka Solidarności, kiedyś zatrudniająca 17 tysięcy pracowników, dzisiaj dogorywa, a ostatni stoczniowcy właśnie tracą tam pracę. To brak przeciwdziałania ze strony Solidarności w głównej mierze sprawił, że w interesie naszych stoczniowych konkurentów w świecie, likwiduje się zakład i to w chwili, gdy przewiduje się koniunkturę na rynkach światowych na budowę statków. Solidarność instrumentalnie wykorzystała Stocznię w swojej kampanii wyborczej, inicjując również zbieranie za pomocą cegiełek środków finansowych, na których obecnie trzyma łapę Krzaklewski. Stoczniowe związki zawodowe protestują przeciwko sposobowi ich wykorzystania, co jest kolejnym dowodem instrumentalnego traktowania sprawy Stoczni Gdańskiej przez Krzaklewskiego. Górnicy z Wujka w porę się obudzili i nie chcą już, by Solidarność wyprowadziła ich w pole, podobnie jak to uczyniła ze stoczniowcami w Gdańsku.
Zabite dechami biuro Solidarności w KWK ,,Wujek" - symbolu, w którym kiedyś ginęli górnicy, to bardzo poważna przestroga dla Solidarności, to przesłanie by odstąpili od zdradliwej polityki sprzedawania ich interesów, likwidacji ich miejsc pracy w interesie zamorskich konkurentów polskiego węgla na rynkach międzynarodowych. Solidarność niszcząc Zagłębie Wałbrzyskie, likwidując tamtejsze kopalnie i zwalniając górników doprowadziła tam do 12 tysięcznego bezrobocia byłych górników. Tam również były obietnice osłon, miejsc pracy, gwarancji, a dzisiaj jest nędza, bezrobocie i głód rodzin byłych górników. Niedawno w publicznej telewizji wyemitowano reportaż, w którym przedstawiono dramat i nędzę tych, których tam restrukturyzowała Solidarność. Dziś Solidarność tak samo chce zrestrukturyzować górników Śląska. Górnicy ,,Wujka" pokazali Solidarności ,,czerwoną kartkę". Zjeżdżajcie z boiska, bo faulujecie. Przestańcie popierać rząd, wpędzając w nędzę górników i ich rodziny.
My górnicy KWK ,,Wujek" nie pozwolimy Solidarności, rządowi zrobić z nas dziadów. Będziemy protestować przeciwko polityce likwidowania naszych miejsc pracy.
*autor jest przewodniczącym Komisji Zakładowej WZZ ,,Sierpień 80" w KWK ,,Wujek"