11 kwietnia -Dzień Walki z Bezrobociem
Przedruk za ,,Nowy Tygodnik Popularny", nr 12 z 19 III 2000 r.
Były sekretarz ekonomiczny KC PZPR, były minister współpracy gospodarczej z zagranicą z PZPR w koalicyjnym rządzie Mazowieckiego...,
....były prezydent Warszawy z UW, a obecny wiceminister gospodarki, nadal UW, koalicyjnego rządu, Maciej Święcicki w "Tygodniku Politycznym" telewizyjnej Jedynki, poświęconym bezrobociu, bagatelizował, jak to jest w zwyczajach buzkorządu, problem likwidacji miejsc pracy w górnictwie. Połowa, mówił, z ponad siedemdziesięciu tysięcy zwolnionych znalazła zatrudnienie. Inni mieli odprawy i wysokopłatne urlopy górnicze. Nie ma więc sprawy i podstaw zarzucania obecnemu rządowi, że nie rozwiązuje problemu bezrobocia, twierdził.
Jeśli za rządów UW i AWS bezrobocie wzrosło i nadal ma tendencję wzrostową, a wielu planistów przewiduje, że do końca roku osiągnie wskaźnik ok. 16 procent, co oznacza ok. 3 milionów ludzi pozbawionych pracy, to doprawdy tylko dobre samopoczucie pozwalało Święcickiemu na równie ignoranckie co aroganckie stwierdzenia.
Te trzy miliony Polaków przeżywa, lub przeżywać będzie, wielki osobisty dramat. Nie zawsze to sobie już uświadamiają. Ale jeśli rząd, jeśli elity rządzące naszym krajem nie zmienią podejścia do sprawy bezrobocia, ten dramat będzie narastał. Bogaty niegdyś Śląsk przestał być bogaty. Natomiast za niezwykle kosztowny program likwidacji górnictwa węglowego, pokrywany w znacznej części z pożyczek, płacił przez lata będzie będzie polski podatnik. Wzrost bezrobocia oznacza także kurczenie ale rynku wewnętrznego: ubywa ludzi, którzy ze swymi zarobkami pojawiają się na nim i chcą za swe pieniądze coś kupić, bo tych pieniędzy nie mają. Rzecz jasna, bezrobotni nie zapłacą Balcerowiczowi podatków, co zaowocuje spadkiem nakładów na oświatę, naukę, zdrowie. Tak więc Polska, zamiast przybliżać się do utęsknionej Europy, będzie się od niej oddalać.
Liberałowie polscy, jako ostatni w świecie, wierzą jednak uparcie w niewidzialną rękę rynku, która rozwiąże wszystkie problemy. Pal licho wiarę, jaka wyznaje Balcerowicz i jego apostołowie. Gorzej, że ta sekta ekonomiczna narzuca swoją politykę całemu państwu, a AWS, wielbiąca papieża - Polaka, za nic ma jego przesłania dotyczące polityki społecznej i z zapałem realizuje ewangelię balcerowiczowską.
OPZZ kolejny raz próbuje powstrzymać tragiczny marsz Polski w kierunku Trzcie-go Świata. Na 11 kwietnia wyznaczono wielkie demonstracje we wszystkich miastach wojewódzkich przeciw najstraszliwszej pladze społecznej kapitalizmu. Jaką jest bezrobocie. W proteście nie powinno braknąć nikogo, kto nadal uważa, że praca jest wielką wartością, a kłamstwo, kradzież, przekręt i łapówka są godne potępienia.