K.Z.: Co było inspiracją do powstania Polskiego Lobby Przemysłowego i jaka problematyka szczególnie interesuje jego ekspertów?
Dr Paweł Soroka: Zanim w marcu 1993 roku powstało Polskie Lobby Przemysłowe, odbyły się trzy seminaria poświęcone przemysłowi zbrojeniowemu i lotniczemu, elektronicznemu oraz polityce przemysłowej. Organizatorzy tych seminariów uznali, że trzeba działać w sposób systematyczny, stały i konsekwentny, aby skutecznie oddziaływać na władzę w interesie polskiego przemysłu. Działo się to w okresie, kiedy wspomniane branże zagrożone były upadkiem, a polityki przemysłowej po prostu nie było. Minister pierwszego solidarnościowego rządu - Tadeusz Syryjczyk propagował wówczas tezę, że najlepszą polityką przemysłową, jest brak polityki przemysłowej. W obszarze naszych zainteresowań znalazły się głównie branże strategiczne i wysokiej techniki, które mają decydujące znaczenie w gospodarce.
K.Z.: W oparciu o co powstają opinie i stanowiska Polskiego Lobby Przemysłowego?
P.S.: Chciałbym tutaj zaznaczyć, że nie jesteśmy organizacją o charakterze biznesowym. Nie prowadzimy działalności zarobkowej i gospodarczej, a tylko opiniotwórczą i opiniodawczą. Formułujemy opinie i programy o charakterze ogólnym, kierunkowym. Czasem - bardzo rzadko - zajmujemy stanowisko w sprawach pojedynczych przedsiębiorstw. Przekazujemy nasze opinie władzom i opinii publicznej. Bywamy zapraszani na posiedzenia Komisji Sejmowych, najczęściej jednak naciskamy na poszczególne ministerstwa. Organizujemy konferencje prasowe; wychodzimy bowiem z założenia, że sprawy przemysłu są na tyle ważne, że społeczeństwo powinno być o nich informowane, że nie może być tak, aby najważniejsze decyzje zapadały w gabinetach bez wiedzy społeczeństwa. Polskie Lobby Przemysłowe to takie nietypowe porozumienie, gdyż grupujemy dyrektorów, organizacje społeczne, naukowców i związkowców. Wiedza tych ludzi - a są to praktycy - jest dla nas podstawowym oparciem. Prezentują oni oczywiście różne punkty widzenia, ich połączenie daje w efekcie optymalne i pogłębione ujęcie problemu.
K.Z.: Jakie dokonania Polskiego Lobby Przemysłowego pańskim zdaniem należą do największych osiągnięć?
P.S.: Jesteśmy niezależnym ruchem społecznym - nikt nas nie opłaca. Udało nam się skupić szerokie gremia i przez pięć lat sprawnie i dynamicznie funkcjonować - samo to może być uznane za sukces. Naszym największym atutem jest niezależność, gdyż obecnie w Polsce mamy taką sytuację, że większość opracowań na temat naszego przemysłu jest tworzona przez zagraniczne firmy doradcze, często za zagraniczne środki. Dzięki naszym działaniom polscy decydenci nie mogą już powiedzieć, że nie ma alternatywnych rozwiązań. Czym innym jest sprawa, na ile nasze propozycje są uwzględniane, ale mimo to uważam, że nasz wpływ jest znaczny. Zwłaszcza, kiedy występujemy wspólnie ze związkami zawodowymi, to decydenci mają wrażenie, że ktoś patrzy im na ręce, że są pod oddolną kontrolą i muszą się z tym liczyć.
Do naszych największych sukcesów zaliczyłbym nasze oddziaływania na kształt Prawa Energetycznego, kiedy to Senat przyjął poprawki do ustawy zgodne właściwie zupełnie z naszymi postulatami. Niestety wtedy Sejm poprawki te odrzucił. Skutecznie za to działaliśmy w obronie przemysłu zbrojeniowego i obrabiarkowego. W efekcie "zbrojeniówka" (choć ma nadal ogromne problemy) przetrwała, choć w pewnym momencie wydawało się, że podzieli los przemysłu elektronicznego, który niemal całkowicie "padł". Podjęto też działania uzdrawiające sytuację w przemyśle obrabiarkowym.
K.Z.: Z jakimi partnerami społecznymi czy organizacjami Lobby współpracuje?
P.S.: Współpracujemy, ze wszystkimi, którzy akceptują nasze cele programowe, czyli głównie pobudzanie procesów rozwojowych w polskim przemyśle oraz wpływanie na politykę przemysłową państwa i kierunki przekształceń własnościowych. Mamy podpisane porozumienie o współpracy ze związkami zawodowymi różnych nurtów. Lobby jest dobrowolnym, poziomym porozumieniem o współpracy i współdziałaniu równoprawnych i samodzielnych podmiotów i osób fizycznych. Oznacza to, że nie ma u nas, jak w organizacjach społecznych - władz, prezesa, itp. Ja pełnię tylko funkcję koordynatora. Wsparcia udzielają nam przedsiębiorstwa, których dyrektorzy przystąpili do PLP.
K.Z.: Jak w kilku zdaniach opisał by Pan tegoroczny budżet państwa?
P.S.: Jest restrykcyjny - zwłaszcza w sferze społecznej. Niskie wydatki na oświatę, naukę i zdrowie zostaną najdotkliwiej odczute przez społeczeństwo. Dla nas ważną kwestią są wydatki na naukę i obronność. Bez prac badawczo-rozwojowych nasz przemysł nie ma szans na konkurencyjność w warunkach gospodarki otwartej. Niskie nakłady na naukę odczuje również przemysł. Przedsiębiorstwa nie są w stanie same finansować badań, bo nie sprzyja temu nasz system podatkowy, a budżet państwa nie przeznacza na prace badawczo-rozwojowe wystarczających kwot. W konsekwencji będziemy przegrywać na międzynarodowych rynkach. Niskie nakłady na obronność - na zakupy sprzętu wojskowego i prace naukowo-badawcze pogłębią degradację techniczną polskiej armii. Warmiach zachodnich wydatki na te cele są kilkakrotnie wyższe.
K.Z.: Polskie Lobby Przemysłowe obchodzi piątą rocznicę powstania. Co pańskim zdaniem powinno stać się w gospodarce w ciągu następnych paru lat, aby poprawiła się jej kondycja? PS.: Powinna znacznie wzrosnąć konkurencyjność polskich przedsiębiorstw, gdyż jesteśmy coraz bardziej otwarci na gospodarkę światową, między innymi z powodu podpisania Układu Stowarzyszeniowego Polski z Unią Europejską. Powinny wzrosnąć nakłady na naukę i innowacje, wiele trzeba zmienić w systemie podatkowym. Należy uruchomić programy zmierzające do podnoszenia kwalifikacji menedżerów i pracowników. Przede wszystkim nie powinno się oddawać obcemu kapitałowi branż wysokodochodowych i rentownych, takich jak sprzedany już przemysł tytoniowy, spożywczy, chemii gospodarczej czy farmaceutyczny, (którego obecna prywatyzacja najprawdopodobniej doprowadzi do wzrostu i tak już za wysokich dla wielu ludzi cen leków). W efekcie takich działań zyski z tych branż "uciekną" z kraju. Nie powinien być oddawany również przemysł wydobywczy, gdyż może to oznaczać, że zostanie on wykorzystany jedynie jako cel do osiągnięcia krótkookresowych zysków, wydrenowania z gospodarki polskiej cennych zasobów. Nie powinniśmy również uzależniać się od innych - obcych źródeł energii, zwłaszcza od energii z jednego kierunku. Mam tu na myśli przede wszystkim projekty zastąpienia polskiego węgla rosyjskim gazem.
K.Z.: Jak Pan ocenia współpracę z WZZ "Sierpień 80"?
PS.: Jesteśmy z niej bardzo zadowoleni. Wspólnie zorganizowaliśmy kilka konferencji, które zaowocowały uchwałami i szerokim echem odbiły się w mediach i w społeczeństwie. Współdziałaliśmy też na forum komisji sejmowych. Jesteście związkiem zawodowym, który w przeciwieństwie do wielu innych jest ofensywny i nie boi się o pewnych rzeczach mówić wprost. I co ważne wasz związek składa się w dużej mierze z ludzi młodych, a "w młodości siła".
K.Z. Dziękujemy za rozmowę.